Co się pojawia podczas sesji Dwupunktu? - Grażyna A. Adamska

Co się pojawia podczas sesji Dwupunktu?

W emailach od Was bardzo często pojawia się pytanie:
Co widzę, czuję czy też słyszę podczas sesji Dwupunktu?
Dlatego dzisiaj krótko odpowiem na to pytanie.
Gdy wykonuję sesje bardzo często widzę jakiś przedmiot, który wymaga naprawy lub połączenia.
Czasami jest to dziura w płocie, która trzeba załatać, innym razem jest to niedokręcona śruba, którą należy wymienić lub dokręcić.
Zdarza się także, że pojawiają się jakieś symbole – czy to runy, kamienie, kolory.
Jednak dla mojego umysłu świadomego nie mają one większego znaczenia.

To są informacje w polu matrycy, które „rozumie” tylko moja podświadomość.
Dlatego nie szukam ich znaczenia.
Po prostu przyjmuję, że są to informacje dla podświadomości dt. danego tematu, z którym pracuję.

Sporadycznie pojawiają się jakieś sytuacje, które „naprowadzają” mnie na to, w czym tkwi „problem”
Intuicja podpowiada mi, czy dany obraz jest ważny dla osoby, której wykonuję sesję, czy to tylko podpowiedź dla mnie, w jaki sposób podejść do transformacji.
Są też bardzo kosmiczne wizje i podróże międzywymiarowe, które zawsze potężnie poszerzają moje postrzeganie wszechświata.
W każdym przypadku kieruję się intuicją i podpowiedziami energii czystej bezwarunkowej miłości.
Bywa tak, że obserwuję zmianę dokonując mentalnej pracy nad pojawiającymi się „uszkodzonymi” przedmiotami.
Zdarza się także, że proszę o pomoc Siły Wyższe, które za pomocą czystego światła energii dokonują przemiany.
Czasami pojawiają się anioły, zwierzęta, elfy, które bawią się w polu, zmieniając stary wzorzec w nowy.
Podczas niektórych sesji przychodzą do mnie pojedyncze słowa lub krótkie zdania.
Najczęściej jest to przy pracy z otwartymi pytaniami do pola.
Innym razem odczuwam zmieniające się niekorzystne emocje we wspierające uczucia.
Są również sesje, w których nie pojawia się nic.
Jednak mam pełne zaufanie do Wszechświata stąd wiem, że nastąpiło załamanie fali i zmiana zaszła, pomimo tego, że nic nie widziałam, nie słyszałam ani nie poczułam. 
Zabawa w polu matrycy jest dla mnie niezwykle fascynująca.
Pobudza moją kreatywną półkulę, buduje głębokie zaufanie do siebie i Wszechświata oraz potężnie wyostrza intuicję. 
Podsumowując:
Podczas sesji może pojawić się wszystko, czego nawet Twój umysł świadomy nie jest w stanie sobie wyobrazić, ale również może się zdarzyć tak, że nic się nie pojawi.
Bądź otwarty na każdą ewentualność!

Z miłością,
Grażyna A. Adamska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.