Podziel się informacją z przyjaciółmi!

Temat wybaczania rodzicom przewija się bardzo często, dlatego dzisiaj chciałabym, abyś dokładnie przeczytał poniższy tekst i przemyślał to, co się pojawi w Twoim sercu.
Jakiś czas temu pojawiła się u mnie klientka, która nie miała pojęcia, jak poradzić sobie z własnymi emocjami, które wywoływane były zachowaniem jej partnera.
Historia ta rozpoczęła się od momentu, gdy razem zamieszkali i zamiast rozwijać swoją relację, ona czuła, że trafiła na kolejnego faceta, który jest na chwilę.
Wszystko zaczęło się jednego popołudnia, gdy jej partner, wyszedł na godzinę z domu, nie uprzedzając jej o tym.
Mimo, że jej się to nie spodobało, nie powiedziała mu o tym, bo wrócił przynosząc zakupy.
Jednak kolejnego dnia sytuacja powtórzyła się, tym razem wrócił z kwiatami, więc mu odpuściła.
A właściwie zaczęła tłumić emocje w sobie, nie reagując, bo przecież wracał z prezentami.
Jednak po miesiącu takiego zachowania, gdy już była napęczniała z emocji, wybuchnęła robiąc mu mega awanturę.
Oczywiście facet nie miał pojęcia o co chodzi, a ona problem rozwinęła do wielkości kuli ziemskiej, bo w jej głowie już zbudowały się wyimaginowane historie o innej kobiecie, o tym, że ona ma drugą rodzinę, że ją zdradza itp.
Pokłócili się i wtedy ona zgłosiła się do mnie z prośbą o poradę.
Pierwsze moje pytanie zabrzmiało:
Czy zapytałaś go dlaczego nic nie mówi, gdy wychodzi?
Zaczęła się tłumaczyć, że sam powinien się odezwać i że to jego wina itd.
Ale posłuchała mnie i jeszcze tego samego dnia, w spokojnej atmosferze, porozmawiała z nim.
Wiesz, co jej odpowiedział… że u niego w domu zawsze tak było!
Nikt nikomu się nie tłumaczył.
Każdy wychodził kiedy chciał, gdy czegoś potrzebował, to szedł kupić.
A że jej partner mieszkał w domu jednorodzinnym, a rodzice prowadzili sklep, to nikt się nie tłumaczył z tego, że idzie po np. pomidora, tylko szedł i przynosił.
Ten mężczyzna tak właśnie funkcjonował od dzieciństwa!
W tym momencie u mojej klientki nastąpiło wielkie olśnienie.
Przecież dla jej partnera to było czymś naturalnym, że jak czegoś potrzebuje to idzie po to.
Nawet przez myśl mu nie przeszło, aby o tym informować.
Był tak zaprogramowany.
Powiedziała mi, że gdy to usłyszała wybuchnęła gromkim śmiechem.
Wszystkie emocje w jednej chwili rozpuściły się.
Zrozumiała, że miała do niego pretensje o coś, czego on po prostu nie nauczył się, bo nie funkcjonował w takiej rzeczywistości.
On żył z pełną świadomością, że postępuje tak, jak najlepiej potrafi, tak, jak wyniósł z domu.
Oczywiście, gdyby wyjaśnili to sobie od razu, nie doszłoby do awantury i niepotrzebnych emocji.
Jednak chcę zwrócić Twoją uwagę na coś bardzo ważnego.
Gdyby na miejscu partnera mojej klientki postawić rodziców – mamę i/lub tatę?
Gdyby ich zachowania względem Ciebie były podyktowane właśnie tym, że oni nie zostali nauczeni takiej miłości, jaką od nich oczekiwałeś?
Gdyby przyjąć, że wynieśli z domu taki, a nie inny schemat zachowań, przyjmując go za naturalny?
I że sami sobie z tym nie umieli poradzić…
Być może w okresie dzieciństwa żyli w ogromnym stresie? 
Być może sami z domu wynieśli brak zainteresowania od strony swoich rodziców?
Przecież często byli wychowywani w okresie wojennym lub/i powojennym, gdzie nie było czułości tylko strach i lęk o przeżycie. 
Być może tak właśnie zakodowali sobie okazywanie uczuć?  
Być może to, że byli szorstcy albo wymagający miało budować w Tobie siłę, żebyś był silniejszy i twardszy niż oni?  
Być może taka właśnie zakodowała się w ich podświadomości taktyka przetrwania?
Być może widząc, że ludzie, których się kocha mogą zginąć, próbowali na swój sposób wyrobić w Tobie siłę?
Nie zrozum mnie źle.
Nie próbuję bronić zachowania Twoich rodziców.
Nie próbuję ich także tłumaczyć.
Mam świadomość, że każdy ma wybór i go świadomie lub nieświadomie dokonuje.
Tym bardziej nie próbuje tłumaczyć jakichkolwiek form przemocy.
Pragnę tylko, abyś zrzucił z siebie jarzmo emocji i braku wybaczenia.
Ponieważ na to, co się wydarzyło nie masz już wpływu.
Ale masz wpływ na to, aby uwolnić się od tego, co Tobie ciąży – emocji złości, żalu, smutku.
Wybaczyć i odpuść dla siebie.

Pamiętaj, że Twoi rodzice, czy dziadkowie też funkcjonowali według swoich programów zakodowanych w dzieciństwie.
Ale co jest dla Ciebie najważniejsze!
Twoi rodzice nie mieli narzędzi, aby te programy zmienić.
Bardzo często dalej są więźniami  starych wzorców i schematów.
Ty masz możliwość zmiany!
Masz możliwość uwolnienia się od tego, co emocjonalnie Ciebie niszcz, i stworzyć swój indywidualny wzorzec miłości dla siebie i dla swoich dzieci! 
Masz do tego narzędzia!
Skorzystaj z nich i uwolnij się od emocji.
Wybacz!

Share This

Dołącz

Share this post with your friends!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.