Podziel się informacją z przyjaciółmi!

Zapewne zauważyłeś, ze niektóre z marzeń czy celów realizują się szybciej, a inne wolniej.
Są tematy, o których tylko pomyślisz i od razu zauważasz, jak się manifestują, a są też takie, których realizacja ciągnie się jak przysłowiowe flaki z olejem.
Dlaczego tak się dzieje? 
To kwestia Twoich wewnętrznych programów oraz wibracji.
Opiszę kilka własnych przykładów, abyś dokładnie zrozumiał, w czym rzecz.
Zacznę od zakotwiczonych wzorców w podświadomości.
Na początku roku, jak większość z nas, świadomych ludzi dążących do sukcesu, wyznaczyłam sobie cele na 2017 rok.
Niektóre z nich, dokładnie rozłożyłam na czynniki pierwsze. Tutaj mam na myśli np. moje majowe wakacje na Majorce. Wypisałam, co chcę zwiedzić, kiedy, z kim, ile czasu spędzić na miejscu, dowiedziałam się jak kształtują się ceny, ile chcę wydać, ile co miesiąc muszę odłożyć, aby mieć określoną kwotę na wyjazd, jaki hotel jest dostępny w tym terminie, czy są loty, itd.
Jednym słowem zaplanowałam każdy krok realizacji moich działań związanych z wyznaczonym celem.
Dlaczego tak?
Ponieważ mój umysł potrzebował tych dokładnych instrukcji.
W bardzo wielu przypadkach dzieje się bowiem tak, że zamiast oddać pełne zaufanie Wszechświatowi, odnośnie tego JAK ma dojść do realizacji marzenia, umysł nie jest wstanie przyjąć „odpuszczenia” tego JAK i zaczyna się buntować oraz podważać cel, obniżając tym samym nasze wibracje.
Biorąc pod uwagę wakacje na Majorce, mój umysł mógł zacząć bojkotować pomysł informacjami: Skąd weźmiesz na to pieniądze? Skąd wiesz, że będzie dobry hotel? Skąd wiesz, czy synchronizujesz lot z miejscem w hotelu? Jak sobie poradzisz sama? Skąd wiesz, czy będziesz mieć właśnie wtedy czas na wakacje? Itd.
Każde z tych pytań to nic innego, jak zakotwiczone przekonania w podświadomości, które dochodzą do głosu, gdy pojawia się coś nowego, coś, czego wcześniej nie doświadczyłam, coś, co w jakiś sposób wiąże się z poszerzeniem mojej strefy komfortu. Dlatego rozpisanie wakacji na Majorce na czynniki składowe, pozwoliły rozładować napięcie tej manifestacji i dzięki temu mój umysł przyjął temat bez sabotowania go.

Jak widać na załączonych obrazkach, wszystko poszło doskonale i w maju byłam na wakacjach na Majorce.

Teraz przejdźmy do manifestacji celów i wibracji.
Podczas wypisywania w styczniu celów pojawiły się również takie, które wypisałam tylko hasłami.
Przykład: Prowadzę warsztaty poza granicami Polski, w ciepłym kraju i te warsztaty ktoś dla mnie organizuje.
To było wszystko, co w tym temacie zrobiłam.
Napisałam i odpuściłam.
I tutaj zadziało się coś niesamowitego.
Już po miesiącu dostałam propozycje poprowadzenia warsztatów na Lanzarote.
Cel zrealizował się szybko i dokładnie tak, jak chciałam.
Warsztaty poza granicami Polski, w ciepłym kraju i to ktoś je organizował dla mnie.

Gdy wszystko było już klepnięte, zaczęłam się zastanawiać, jak to jest z tymi moimi celami.
Dlaczego jedne realizują się w mgnieniu oka, a inne potrzebują czasu?
Przyszła do mnie odpowiedź, że kluczem jest otwartość umysłu i wibracja, w której się jest w momencie manifestacji celu..
W przypadku wakacji na Majorce, mój umysł przyjął go za możliwy do realizacji dopiero w momencie, gdy rozpisałam krok po kroku, co muszę zrobić, aby w maju być nad morzem. Tutaj miałam więcej wewnętrznych blokad, emocji i oporów, dlatego potrzebowałam rozpisać go na składowe.

Tymczasem w przypadku warsztatów na Lanzarote byłam w wysokich wibracjach i Wszechświat uznał moją pełną gotowość na realizację tego celu.
Dlatego, że nie skupiałam się na tym, JAK ma być zrealizowany, tylko pozwoliłam działać Wszechświatowi.
Mój umysł nie miał nawet czasu na wiercenie dziury w całym i szukania odpowiedzi JAK ma się to zrealizować.
Wibracja i moja wewnętrzna otwartość pozwoliły działać Wszechświatowi.



Jak widać na załączonych obrazkach Lanzarote to bardzo energetyczna wyspa.

Podsumowując, stwierdzam, że kluczem do szybkich manifestacji jest wewnętrzne zaufanie do Wszechświata i całkowite odpuszczenie tego, JAK ma się dany cel zamanifestować.
Jednak wiem również, że są tematy, w którym umysł zamiast współpracować może budzić opór, dlatego rozpisywanie krok po kroku danego celu, również ma swoje ogromne plusy.
Bowiem w obu przypadkach moje marzenia się spełniły.
Najważniejsze to odnaleźć swój indywidualny sposób i jeśli jest skuteczny, realizować swoje cele.
Zachęcam Ciebie do przyjrzenia się własnym marzeniom na kolejne półrocze 2017 roku.
Moje cele z początku roku w większości już się zrealizował, dlatego czerwiec jest doskonałym miesiącem na zagospodarowanie pozostałej części roku. 
Tobie również życzę szybko spełniających się marzeń.

Powyższy materiał ukazał się w lipcowym e-czasopiśmie Medium

Twoje zaangażowanie i Wszechświat

Read More

Historie życiem pisane… Ten drań powiedział, że kocha mnie bezwarunkowo!

Read More

Majorka – lekcja koncentracji i skupienia

Read More

Historie życiem pisane… Rozmowa o miłości

Read More

Historie życiem pisane… – wystarczy napisać CV

Wiem, że każdy ma swoją indywidualną drogę przez życie i w bardziej lub mniej świadomie nią podąża. Podobnie jest ze mną. Od czasu zabawy w Polu Matrycy moje decyzje są znacznie odważniejsze i bliższe temu, co czuję, czego pragnę i tego, jak chcę żyć. Jednak był czas,...
Read More
Share This

Dołącz

Share this post with your friends!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.